W tegoroczną jesień wkraczamy z projektem Konstytucji dla Nauki. Całe środowisko akademickie od tygodnia żyje jej założeniami. Półtora roku prac, konsultacji i kongresy w dziesięciu miastach dały swój efekt. Wywołał różne reakcje. Część przychylnych, część sceptycznych. U niektórych wywołał ekscytację, innych przeraził. Na pewno w jednej kwestii wszyscy zgodzą się z panem premierem Jarosławem Gowinem: to reforma inna niż wszystkie. Zacznijmy od jej jasnej strony.

Zaproponowana w Krakowie nowa wizja polskiej nauki ma cztery rozsądne filary. Oferuje zmianę ustroju nauki i szkolnictwa wyższego, obiecując przy tym zwiększenie uniwersyteckiej autonomii i deregulację. Tworzy nowe warunki dla studentów i doktorantów, które sprzyjać mają ich rozwojowi. Reformuje ścieżki kariery akademickiej, gwarantując stabilne zatrudnienie pracownikom nauki. Wprowadza kompleksową zmianę w logice oceniania działalności naukowej, proponując nowe sposoby finansowania badań. Wygląda to bardzo, bardzo rozsądnie. Przepisy projektu ustawy są przemyślane. Cały pomysł jest spójny. To rzeczywiście jest Konstytucja dla Nauki.

Trzy rzeczy podobają mi się w tej wizji najbardziej: reforma studiów doktoranckich, ścieżka kariery akademickiej dla pracowników badawczych oraz możliwość tworzenia uczelni federacyjnych. Oczywiście, wiele jest w projekcie innych wartościowych pomysłów, ale te trzy sprawiają, że Konstytucja dla Nauki jest w mojej ocenie krokiem w kierunku znaczącej modernizacji polskiej nauki.

Studia doktoranckie

Na początku 2015 roku, gdy sam zbliżałem się do obrony pracy doktorskiej, napisałem „Zanim zgaśnie światło… 11 pomysłów na studia doktoranckie”. Wpis przeczytało łącznie ponad pięć tysięcy osób. Dużo. Bardzo dużo. Musieli wśród nich być także współautorzy nowej ustawy. Bardzo mnie to cieszy.

Pisałem wtedy optymistycznie, że „polską naukę da się uratować”. Myślę, że Konstytucja dla Nauki jest właśnie taką szansą. Zobaczmy, które z moich 11 pomysłów stały się jej częścią.

  1. Studia doktoranckie powinny służyć tworzeniu naukowca – propozycja pana premiera Gowina mówi o „kształceniu zaawansowanych kompetencji”, promowaniu interdyscyplinarności oraz eliminacji dysfunkcji obecnego systemu. Jest dobrze.
  2. Obrona pracy doktorskiej powinna być priorytetem – wydaje mi się, że idea indywidualnego planu badawczego i ocena jego realizacji ma być tego gwarancją. Szkoły doktorskie mają kształtować doktorów. Proste.
  3. Urealnienie kosztów doktoratu – tutaj jest trochę gorzej. Z jednej strony projekt obiecuje rozsądne stypendia dla każdego z doktorantów. Ale nie mówi nic o finansowaniu kosztów prowadzenia badań. Mam wrażenie, że ten aspekt został całkowicie zapomniany przez autorów Konstytucji dla Nauki – póki jest jeszcze czas, przypominam: proponowana kwota stypendium NIE POZWOLI doktorantom samodzielnie sfinansować swoich badań. Przykro mi. Nie da się. Niby krok w dobrą stronę, ale nie zauważyliśmy, że idziemy bez butów po potłuczonym szkle.
  4. Granty badawcze zamiast studiów doktoranckich – pan premier Gowin proponuje trzecią drogę, czyli szkoły doktorskie. Jeśli znajdą się w nich środki na granty badawcze to mamy bardzo duże szanse na sukces. Ogólnie ustawa idzie zgodnie z proponowaną przeze mnie regułą: „Proste zasady. Realne oczekiwania”. Pytanie, czy będą jeszcze stały za tym fundusze.
  5. Przygotowanie kandydatów na doktorantów – tego projekt nie porusza. Tym powinny zająć się same uczelnie oraz towarzystwa naukowe.
  6. Mniej biurokracji, silniejsza rola promotora – biurokracji ma być rzeczywiście dużo mniej, ale niewiele wiadomo o roli promotora w nowym porządku. Trochę wpisuje się to w powszechny nurt wątpliwości, do czego służy promotor. Najważniejsze, że doktorancka papierologia powinna (w znacznym stopniu) pójść w niepamięć w nowych, lepszych czasach szkół doktorskich.
  7. Mniej dydaktyki, niech doktorant asystuje promotorowi – maksymalny wymiar 90 godzin rocznie w ramach praktyk zawodowych nie rozwiązuje sprawy. Konstytucja dla Nauki pozwoli uczelniom zadecydować. Trochę szkoda.
  8. Stwórzmy indywidualny plan rozwoju – czuję się jakbym był współautorem ustawy. Jestem dumny z jej artykułu 197. Panie Premierze, czy czytał Pan mojego bloga?
  9. Rozliczenie doktoranta: 2+2 – raz jeszcze, projekt jest całkowicie tożsamy z moimi postulatami. Czytając swój wpis sprzed ponad dwóch lat, czuję się jakbym czytał uzasadnienie proponowanych zmian. Powiem szczerze – to miłe uczucie.
  10. Edukacja doktoranta nastawiona na kompetencje naukowe i badawcze – rozwój zaawansowanych kompetencji w szkołach doktorskich jest jednym z najważniejszych postulatów reformy. Powinno się udać, choć wiele zależy od wykonania.
  11. Stop niepotrzebnym publikacjom i konferencjom! – gwarantowane stypendium i rozliczenie na podstawie indywidualnych planów badawczych oraz wymóg jednej publikacji (ale za to bardzo dobrej) chyba zamykają temat. Koniec pseudo-nauki. Wreszcie.

Ścieżka dla pracowników badawczych

Pokuszę się o bardzo szczere wyznanie. Kiedy przegrałem konkurs na stanowisko adiunkta (choć w dosyć dziwnych okolicznościach), to poczułem ulgę. Nigdy nie chciałem być dydaktykiem, choć bardzo lubię pracę ze studentami. Może właśnie dlatego, że ją lubię i bałem się, że po trzech latach ją znienawidzę? Wtedy poczułem ulgę. Pamiętam to doskonale: wracałem z dużej międzynarodowej konferencji i czekałem na opóźniony pociąg na stacji Warszawa Zachodnia. Trochę było mi smutno. Trochę byłem rozczarowany. Ale najbardziej to czułem ulgę, że nie będę musiał wybierać między prowadzeniem badań a przygotowaniem materiałów do zajęć. Było to dziwne doświadczenie.

Dzisiaj kieruję grantem i jestem szczęśliwy. Dla takich osób jak ja – a jest nas bardzo, bardzo dużo – wymarzonym scenariuszem jest ścieżka pracownika badawczego. Możemy skupić się na tym, co robimy dobrze i co sprawia nam przyjemność. Rząd Zjednoczonej Prawicy wszystko nazywa „dobrą zmianą”, ale to naprawdę jest dobra zmiana.

Mam nadzieję, że zachęci to utalentowanych młodych badaczy do związania się z centrami badawczymi w Polsce. Wiem, że może to naiwne. Wiem, że mamy otwarte granice i tysiące konkursów na całym świecie. Ale szczerze wierzę, że kariera pracownika badawczego, która może zakończyć się profesurą będzie ciekawą alternatywą dla wielu zdolnych absolwentów szkół doktorskich w naszym kraju. Jeśli sprawnie funkcjonować będą programy inicjatywy doskonałości, to reforma pana premiera Gowina może być wielkim sukcesem rządu pani Beaty Szydło.

Tworzenie uczelni federacyjnych

Konstytucja dla Nauki jest przełomem w kształtowaniu ustroju polskiej nauki. Większość komentatorów koncentruje uwagę na wprowadzanym nowym organie – radzie uczelni. Jednak nie ona jest dla mnie najważniejszą zmianą. Kluczowa jest możliwość łączenia się w uczelnie federacyjne.

Popatrzmy na bliski mi przykład województwa kujawsko-pomorskiego. Mamy tutaj Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu i jego Collegium Medicum w Bydgoszczy. Do tego bydgoskie uczelnie: Uniwersytet Techniczno-Przyrodniczy im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich oraz Uniwersytet Kazimierza Wielkiego. Z kolei we Włocławku działa PWSZ. Gdyby połączyć ich potencjał powstałaby bardzo poważna uczelnia. Mogłaby rywalizować o sensowne miejsce w międzynarodowych rankingach. Mogłaby mieć ambitne cele. Mogłaby nadawać ton rozwojowi regionu i zapewniać impuls innowacyjny.

Dzisiaj mamy za to trzy konkurujące uniwersytety i jedną szkołę wyższą. Mamy niekończące się toruńsko-bydgoskie spory o Collegium Medicum. Rozwiązanie problemów przynosi projekt ustawy pana premiera Gowina.

Jeszcze rzućmy okiem na przypadek mojego rodzinnego Białegostoku. Dzisiaj to – mimo mojej ogromnej sympatii – peryferia polskiej nauki. Ale przecież łączny potencjał Uniwersytetu w Białymstoku, Politechniki Białostockiej i Uniwersytetu Medycznego jest znaczący. To mógłby być silny ośrodek, którego potencjał przyciągałby do stolicy województwa podlaskiego. Mam nadzieję, że tak będzie.

***

Gratuluję, Panie Premierze Gowin! Dotrzymał Pan słowa. To dobry projekt. Szczerze go popieram. Choć Konstytucja dla Nauki ma i swoje ciemne strony. Ale o nich napiszę następnym razem.

Reklamy

2 myśli na temat “Jasna strona Konstytucji dla Nauki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s