23 października 2015 roku przyniósł studentom w Południowej Afryce ważne zwycięstwo w walce o prawo do bezpłatnej edukacji. Pisałem o tym wczoraj. Warto jednak nakreślić szerszą perspektywę wydarzeń ostatnich tygodni. Perspektywę, która pozwala dostrzec, jak protesty przeciwko podwyżkom opłat za studia stały się narzędziem walki o wpływy.

[1] Wewnątrz rządu ANC

Na początku tygodnia minister szkolnictwa wyższego Blade Nzimande deklarował, że rząd nie ma możliwości ingerencji w decyzje władz uczelni. Pięć dni później, prezydent Jacob Zuma zmusił uniwersytety do wycofania się z planowanych podwyżek. Pozornie, była to zwyczajna zmiana stanowiska przywództwa kraju, które zdarzają się na co dzień – szef rządu zdecydował się pójść krok dalej niż minister jego gabinetu. Jednak sytuacja ma drugie dno.

W lipcu 2015 roku na specjalnym kongresie South African Communist Party (SACP), której sekretarzem generalnym jest właśnie minister Nzimande poważnie dyskutowano przyszłość koalicji komunistów z Afrykańskim Kongresem Narodowym (ANC) prezydenta Zumy i centralą związkową COSATU, która rządzi krajem nieprzerwanie od pierwszych w pełni demokratycznych wyborów w 1994 roku. Politycy SACP apelowali wówczas o rozpoczęcie „radykalnej drugiej fazy tranzycji”, która oznaczałaby realizację reform ukierunkowanych na robotników i najbiedniejszą część społeczeństwa, nie zaś na klasę średnią, której umocnienie jest celem prezydentury Zumy. O ile rozpad trójstronnego sojuszu jest wciąż mało prawdopodobny, o tyle wewnętrzne spory stanowią wyzwanie dla najważniejszych polityków Kongresu, zaangażowanych w rywalizację o zastąpienie Zumy na stanowisku prezydenta w 2019 roku.

Studenckie protesty i bezsilność Nzimande są więc korzystne dla przywództwa ANC. Osłabiają pozycję lidera komunistów i mogą być wykorzystane do zmniejszenia jego roli w trójstronnym sojuszu. Liderzy Kongresu odczuwają też presję młodych członków partii, którzy kwestionują rolę SACP jako lewego skrzydła sojuszu, widząc w samych sobie tych, którzy są w stanie reprezentować interesy bardziej radykalnych wyborców. Studenckie protesty są dostrzegalnym znakiem konfliktu między komunistami ministra Nzimande a ANC Youth League, organizacją, która współtworzy Progressive Youth Alliance, odpowiedzialny za walkę o bezpłatną edukację.

Otwartym pozostaje pytanie, czy minister Nzimande stanie się ofiarą studenckich protestów. Dzisiaj, poczytny „Mail & Guardian” opublikował informację, że od grudnia 2012 roku wstrzymywał on upublicznienie raportu zespołu kierowanego przez profesora Derricka Swartza z Nelson Mandela Metropolitan University. Raportu, który prezentował możliwy do wprowadzenia model bezpłatnych studiów dla młodzieży z biednych rodzin. Przywódca komunistów postawiony został w trudnej sytuacji, gdzie z jednej strony atakowany jest przez studenckich liderów, a z drugiej, nie może liczyć na przychylność mediów. Paradoksem jest, że prośby ministra Nzimande o zwiększenie środków budżetowych na szkolnictwo wyższe odrzucane były przez ministerstwo finansów zarządzane przez polityków ANC.

[2] Rząd i opozycja. Na lewo od ANC

Rywalizacja wewnątrz trójstronnego sojuszu nie jest jedynym aspektem politycznym tegorocznych strajków studenckich. Wydaje się, że Kongres wyciągnął wnioski z marcowej walki o dekolonizację uniwersytetów, których symbolem było #RhodesMustFall w Kapsztadzie. Wówczas, złość młodych ludzi najskuteczniej wykorzystał Julius Malema, przywódca partii Economic Freedom Fighters (EFF) i dawna wielka nadzieja Kongresu. Usunięty z ANC w 2012 roku głównodowodzący (dosłownie: Commander-in-Chief!) EFF stanowi poważne zagrożenie dla dominacji rządzącego od ponad dwóch dekad Kongresu, co potwierdziły wybory w 2014 roku, gdy jego partia stała się trzecią siłą w parlamencie z poparciem ponad 6% głosujących. Co więcej, przyniosły one Kongresowi po raz pierwszy mniej niż 250 mandatów z Zgromadzeniu Narodowym.

Popularność Malemy wyprowadzić można z dwóch czynników: (1) rozczarowania najbiedniejszych i najmniej uprzywilejowanych tempem przemian ekonomicznych i społecznych, realizowanych przez kolejne rządy ANC oraz (2) umiejętnym rozgrywaniem niechęci rasowych w opozycji do sztandarowej idei Kongresu – społeczeństwa nie-rasowego. O ile wykorzystanie drugiej strategii EFF zniszczyłoby reputację partii rządzącej jako stronnictwa ogólnonarodowego, o tyle pierwsza z nich jest możliwa do wdrożenia. Potrzebna do tego jest jedynie radykalnie lewicowa frakcja wewnątrz samego trójstronnego sojuszu. Naturalnie taką rolę powinni spełnić komuniści, jednak w obliczu rosnących aspiracji ministra Nzimande i wewnętrznych konfliktów, pozycję tę zajęła ANC Youth League (której niegdyś przewodził też Malema).

Tym samym, Kongres stara się przekształcić obecne protesty studenckie we własny kapitał polityczny. Decyzja prezydenta Zumy i publiczne poparcie walki o edukację przez liderów ANC stanowią element odbudowywania pozycji wśród radykalnie lewicowego elektoratu. Wśród wyborców, którzy uważają, że dwadzieścia lat po zwycięstwie Nelsona Mandeli i tryumfie nad apartheidem rząd Południowej Afryki powinien bardziej angażować się w walkę z nierównościami społecznymi i ekonomicznymi. Wśród ludzi, którzy twierdzą, że dwie dekady demokracji nie zmieniły najważniejszego – Biali są wciąż bogaci, a Czarni są wciąż biedni. Choć poprawność polityczna nie pozwala liderom studenckich protestów powiedzieć tego wprost, to #EducationForAll jest ruchem, w którym dostrzec można frustrację, że bogatych Białych stać na edukację, a biedni Czarni są z niej wykluczeni.

[3] Rząd i opozycja. Na prawo od ANC

Przywódcy Kongresu mogą liczyć, że bojownicy ekonomiczni Malemy podzielą los innego secesjonisty z ANC – legendarnego przywódcy studenckiego Mosiuoa „Terrora” Lekoty, którego Congress of the People (COPE) w ostatnich wyborach stracił aż 27 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym. Jednak istotniejszym niż trzecie siły – dziś EFF, a wcześniej COPE – wyzwaniem dla rządzącej koalicji jest rosnący w siłę, opozycyjny Democratic Alliance (DA), będący obecnie jedyną potencjalną alternatywą dla rządu ANC.

Nie ulega wątpliwości, że obie partie starają się wykorzystać protesty studentów do umocnienia swojej pozycji wobec konkurenta. We wczorajszym oświadczeniu lider DA Mmusi Maimane oskarżył prezydenta Zumę i ministra Nzimande o krótkowzroczność oraz brak pomysłu na rozwiązanie problemu opłat za studia i niewystarczającego finansowania szkolnictwa wyższego. Przypomniał on słowa Mandeli z 1994 roku: „jeśli ANC zrobi to, co robił rząd apartheidu, wtedy wy musicie zrobić rządowi ANC to, co zrobiliście z rządem apartheidu”. Przywódca opozycji dowodził, że to nieudolność gabinetu Zumy jest przyczyną kryzysu studenckiego, a źle zarządzane państwo zawiodło swoich obywateli. Skala protestów – współorganizowanych przez młodzieżówkę Kongresu – jest więc dowodem na słabość samego rządu. A proponowane rozwiązania są jak podawanie środków znieczulających zamiast leczenia. Pomogą tylko tymczasowo.

Jest też druga aspekt protestów studenckich w kontekście rywalizacji między rządem a główną partią opozycyjną. Decyzja prezydenta Zumy jest szansą na zjednanie sobie radykalnej młodzieży kosztem władz uniwersyteckich. A więc kosztem środowiska, które w znacznej części sympatyzuje z liberalnym DA. Reakcja na kryzys w szkolnictwie wyższym może być uznana za kolejny etap osłabiania grup, które przyczynić mogą się do wzrostu poparcia dla demokratów. W lipcu tego roku sekretarz generalny ANC Gwade Mantashe jednoznacznie skrytykował środowisko sędziów i prawników za ich naciski na rząd w sprawie aresztowania – ściganego przez Międzynarodowy Trybunał Karny – prezydenta Sudanu Omara al-Baszira. Równocześnie, lider komunistów, minister Nzimande zaatakował dziennikarzy za ich poparcie dla ograniczania suwerenności Południowej Afryki (którego realizacją byłoby aresztowanie al-Baszira).

Cicha walka poparcie społeczności akademickiej, tak jak wcześniejsza krytyka środowiska prawniczego i dziennikarzy prowadzona jest przez Kongres tak, aby osłabić wpływy demokratów. Nie jest przypadkiem, że największe protesty dotyczą uczelni w dwóch prowincjach – Gautengu i Zachodniej Przylądkowej – gdzie poparcie dla DA jest najsilniejsze. Politycy Kongresu starają się wykorzystać konflikt biednych z bogatymi, aby pokazać, że nie utracili swojego charakteru partii broniącej uciśnionych i pozbawionych przywilejów. Rząd – ustami rzecznik ministerstwa szkolnictwa wyższego Diane Parker – odpowiedzialnymi za kryzys uczynił władze uczelni i ich błędną hierarchię priorytetów. Z drugiej strony, opozycja wskazuje, że ANC – choć deklaruje poparcie dla bezpłatnego szkolnictwa wyższego – przez dwadzieścia lat tylko zaszkodził młodzieży z biednych rodzin i pogłębił konflikt. Maimane mówi wprost: winny jest rząd i minister Nzimande, nie władze uniwersytetów.

 

***

Bez wątpienia, 23 października 2015 roku jest ważnym dniem w historii ruchu studenckiego w Południowej Afryce. Jest dniem zwycięstwa. Był to także istotny dzień dla tamtejszej sceny politycznej. Protesty studenckie wykorzystywane są także przez polityków, którzy starają się użyć ich jako broni przeciwko oponentom. W narracjach ich dotyczących często brakuje miejsca na pogłębioną refleksję i dostrzeżenie, w jaki sposób walka młodych ludzi o prawo do bezpłatnej edukacji stała się w RPA narzędziem rywalizacji politycznej i okazją do zaatakowania przeciwników.

Jednak, tym co kluczowe jest w całej historii jest fakt, że problemy szkolnictwa wyższego są przedmiotem ożywionej debaty i gorącego sporu, w którym swój głos zabierają przywódcy wiodących partii. Po raz drugi w tym roku uniwersytety stały się w Południowej Afryce jednym z najważniejszych tematów. Czy przyczyni się to do dalszych zmian? Czy jedynym zwycięstwem protestujących studentów będzie tegoroczna blokada podwyżek opłat za studia?

[dziękuję Alicji Palęckiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego za namówienie mnie do napisania kontynuacji wczorajszego tekstu. Nie znalazł się w nim jeden aspekt, do którego powrócę w następnych dniach – reakcje medialne na protesty studenckie w Południowej Afryce. Obiecuję!]

 

***

Follow-up:

Reklamy

Jedna myśl na temat “Walka o wpływy ze studentami w tle, czyli inna strona #EducationForAll

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s